Ropiejące oczka

Ropiejące oczka
ropiejące oczka
© Panthermedia

Ostatnio często słyszę o narastającym problemie ropiejących oczu wśród noworodków, którego powodem jest zatkanie kanalików łzowych. Sama mam podobne doświadczenie z moim synkiem, który po urodzeniu zaczął mieć problemy z oczkami. Po tygodniu przemywania oczu solą fizjologiczną, którą zalecił neonatolog, zaczęłam się niepokoić, że problem jest poważny i doraźne przemywanie spojówek nie wystarczy. Mały się męczył, rano wyglądał jak zombi z zaklejonymi oczami od ropy.
Zjeździłam całe miasto w poszukiwaniu kompetentnego okulisty, ponieważ w naszej przychodni doradzono drastyczny zabieg przetykania kanalików łzowych lub leczenie antybiotykiem.
Chciałam zaoszczędzić bólu i stresu dziecku, szukając farmakologicznego rozwiązania ale pomijając kurację antybiotykową.
Mieliśmy dużo szczęścia ponieważ trafiliśmy na wspaniałą doktor okulistkę, która doradziła cierpliwość i poinformowała nas, że między 6 a 12 miesiącem życia problem ustanie ponieważ kanaliki łzowe się powiększą i doradza masowanie nasady noska, nieprzerywanie tradycyjnego przemywania solą fizjologiczną na przemian z mlekiem z piersi. Byłam karmiącą mamą zatem ucieszyłam się, że to też może pomóc małemu. Zaprosiła nas na badanie po tym czasie jeśli jej diagnoza się nie sprawdzi.
Większość znajomych rodziców, którzy z podobnym problemem się spotkali doradzali absolutnie jak najszybszy zabieg, który owszem bolesny, przykry i kosztowny ale natychmiastowy. Uważali, że tak jak w ich przypadku konieczne jest leczenie inwazyjne za pomocą sondy, udrożniającej kanalik łzowy. Dziwili się naszej opieszałości a my wyczuwaliśmy, że biorą nas za rodziców nieodpowiedzialnych.
My natomiast doraźnie przemywaliśmy oczka i masowaliśmy, co przynosiło ulgę i krótkotrwały efekt.
Przez ten czas z ciekawości przeglądałam strony internetowe i czytałam wypowiedzi na forach rodziców, których dzieci były dotknięte tym schorzeniem. Większość doradzała zabieg inwazyjny z lub bez znieczulenia. Znalazłam też wypowiedzi rodziców, którzy tak jak my zdecydowali się poczekać parę miesięcy a ich cierpliwość okazała się dobrą decyzją ponieważ około 8mego miesiąca problem łzawienia znikał.
My też doczekaliśmy się dnia, kiedy nasz synek rano obudził się z czystymi, zdrowymi oczkami. W dniu kiedy skończył 8 miesięcy!
Zatem aby oszczędzić bólu naszemu dziecku doradzam cierpliwość i poradę rozsądnego okulisty

www.haluksy.biz www.wiekannmanschnellabnehmen.eu www.celulit.com.pl